IoT Lab – Rzetelne testy Porównania Porady Nowinki Wiedza techniczna

IoT Lab – Rzetelne testy Porównania Porady Nowinki Wiedza techniczna

Roborock H6 vs NEEBo T12 Mate – porównanie odkurzaczy pionowych

Roborock H6 vs PUPPYoo T12 Mate - tytul

Odkurzacze pionowe są świetnym zamiennikiem odkurzaczy klasycznych i idealnym uzupełnieniem odkurzaczy automatycznych. Klasycznego odkurzacza nie weźmiemy w plener, a robotem nie odkurzymy ani samochodu, ani mebli lub przestrzeni za szafą czy mebli tapicerowanych.

Miesiąc temu porównaliśmy możliwości najnowszego Dysona V11 i NEEBo T12 Mate. Dyson w porównaniu z PUPPYoo był niemal dwukrotnie droższy.

Tym razem zestawiamy NEEBo T12 Mate z odkurzaczem pionowym Roborock H6.

Budowa i możliwości

Puppyoo T12 Mate

Przypomnę tym, którzy nie czytali poprzedniego porównania, że NEEBo T12 Mate dysponuje silnikiem o prędkości obrotowej 125 000 RPM i oferuje potężne ssanie na poziomie 170 AW / 29 000 Pa.

Roborock H6

Roborock H6 oferuje moc ssania na poziomie 150 AW / 23 500 Pa. Jest to wyraźnie niższa wartość.

W NEEBo T12 Mate czujniki monitorują stan pracy urządzenia, poziom naładowania akumulatora, ilość wciąganego kurzu oraz pojemnik na śmieci.

NEEBo T12 Mate ma trzy tryby pracy. W trybie ECO pozwala na pracę do 60 minut i to jest tryb do codziennej pracy. W Trybie SUPER siła ssania jest przez cały czas na maksymalnym poziomie, a czas pracy przekracza 10 minut. Tryb AUTO jest bardzo ciekawie rozwiązany, bo odkurzacz ma czujnik na podczerwień, który wykrywa ilość wciąganych śmieci, a przy ich dużej ilości włącza maksymalne ssanie niezależnie od użytej końcówki. Dzięki temu system działa zawsze i jest optymalny w sytuacjach, gdy odkurzamy różnego rodzaju powierzchnie i nie chcemy zawracać sobie głowy wybieraniem trybów.

Roborock H6 ma możliwość wykrywania dywanu, ale tak jak w Dysonie V11 tylko gdy jest zamontowana główna szczotka obrotowa. Po wjeździe na dywan czujnik wykrywa większe obciążenie na szczotce i pozwala włączyć maksymalną moc. Z innymi końcówkami już to nie działa. Roborock ma przewagę przy pracy z minimalną siłą ssania, bo jest w stanie odkurzać do 90 minut, ale trzeba zaznaczyć, że wtedy ssanie jest bardzo słabe i nadaje się do odkurzania dosłownie kurzu i lekkich śmieci z twardych podłóg. W przypadku trybu maksymalnego czas pracy wynosi do 10 minut, czyli niemal tyle ile oferuje NEEBo.

Gdy akumulator w urządzeniach się wyczerpie, to należy go naładować, podłączając do niego zasilacz sieciowy (gniazdo w akumulatorze) lub umieszczając w przegródce bazy na wszelkie akcesoria znajdującej się w zestawie (NEEBo) lub w uchwycie (Roborock i NEEBo).

Bazę NEEBo T12 Mate można postawić na podłodze lub półce w szafie lub garderobie i umieścić w niej WSZYSTKIE końcówki, albo tylko wybrane, korzystając z możliwości dokładania lub odejmowania uchwytów do nich. Wszystko w zależności od tego, z których korzysta się najczęściej.

Roborock H6 dysponuje uchwytem ładującym do zawieszania, ale dodatkowo można dokupić stojak podłogowy za mniej niż 150 zł.

W NEEBo T12 Mate znajduje się energooszczędny i widoczny w każdych warunkach kontrastowy wyświetlacz OLED. Informuje on o wszelkich parametrach pracy urządzenia, w tym o pozostałej w zasilaczu energii, trybie pracy i problemach z podzespołami.

Roborock H6 także dysponuje takim wyświetlaczem.

NEEBo T12 Mate ma jedną szczotkę z dwoma elektrycznie napędzanymi rolkami, które świetnie sprawdzą się na każdej nawierzchni na podłodze, dywanie, kafelkach, wykładzinie itp. Nie trzeba ich za każdym razem zmieniać, gdy w pomieszczeniu lub domu są mieszane nawierzchnie. Po prostu się odkurza. Dodatkowo jest tam końcówka z rolką do tapicerki, cienka, długa ssawka, szeroka ssawka z wysuwaną szczotką, szczotka do delikatnych powierzchni, elastyczną rurę połączeniową, długą rurę przedłużającą, bazę na podłogę lub szafkę, zasilacz sieciowy.

Roborock H6 ma w zestawie szczotkę główną, małą szczotkę do tapicerki, ssawkę szczelinową, szczotkę wąską, elastyczną rurę połączeniową, długą rurę przedłużającą, uchwyt ścienny i zasilacz sieciowy. Zestaw jest nieco uboższy.

Odkurzamy

W przypadku Roborocka H6 odkurzanie jest skuteczne. Standardowo korzysta się z głównej szczotki z napędzaną elektrycznie rolką. Z nią odkurzacz wykrywa dywan i zwiększa ssanie w trybie automatycznym. Niestety tak jak w Dysonie, tylko z tą końcówką.

W przypadku NEEBo T12 Mate siła ssania dobierana jest w zależności od ilości śmieci, czyli zadziała z każdą końcówką.

Przewagą T12 Mate nad Roborockiem H6 jest podwójny układ rolek, który zdecydowanie lepiej radzi sobie ze zgarnianiem śmieci z podłogi, szczelin, dywanów, wykładzin.

W trybie ECO obydwa odkurzacze nie są zbyt głośne, ale nie można też napisać, że są bardzo ciche. Podczas odkurzania można prowadzić rozmowę nawet z osobami przebywającymi w innych pomieszczeniach bez wyraźnego podnoszenia głosu. Niektóre psy i koty uciekają w bezpieczne miejsce tuż po włączeniu urządzeń. Najprawdopodobniej cyklonowe systemy generują dźwięki, które się im nie podobają.

W trybie maksymalnym obydwa odkurzacze generują hałas o podobnym natężeniu, mimo iż NEEBo T12 Mate jest mocniejsze. Rozmowa w tym przypadku jest już utrudniona.

Podobnie jak w przypadku Dysona V11, tak i w porównaniu z Roborockiem H6 przewagą NEEBo T12 Mate są diody oświetlające podłogę podczas odkurzania. Zamontowano je na froncie szczotki głównej. Dzięki nim widać dosłownie każde zagłębienie w podłodze i wszystkie pyłki, śmieci zarówno na środku pokoju, jak i pod meblami lub w ciemnych zaułkach pomieszczeń.

Opróżnianie śmieci w przypadku Roborocka H6 jest bardzo wygodne. Nie trzeba nawet odłączać końcówek. Wystarczy przenieść bazę nad kosz na śmieci i otworzyć pojemnik za pomocą specjalnego przycisku. Pokrywka otworzy się automatycznie, a śmieci opadną do kosza. Potem wystarczy nacisnąć pokrywkę aż do jej zamknięcia i zablokowania się obudowy pojemnika w uchwycie-bazie.

W przypadku NEEBo T12 Mate jest to rozwiązane inaczej. Nie trzeba demontować końcówek, gdyż pojemnik zamontowano na zatrzaskach i wyjmuje się go bezpośrednio z obudowy. Po wyjęciu modułu filtrującego nad koszem i otrząśnięciu można wysypać zawartość pojemnika. Potem montuje się wszystko na miejsce i można sprzątać dalej.

Niestety w obydwu przypadkach śmieci mocno trzymające się środkowego elementu trzeba wymieść lub zdjąć za pomocą ręcznika papierowego lub umyć element pod bieżącą wodą i pozostawić do dokładnego wyschnięcia przed ponownym montażem.

Gdy filtr HEPA jest już mocno zabrudzony, to na wyświetlaczach pojawi się stosowna grafika. Po jego wyjęciu i otrzepaniu lub oczyszczeniu pędzlem można umyć go pod bieżącą wodą. Potem należy pozostawić go w przewiewnym miejscu do jego całkowitego wyschnięcia. Nie można używać mokrego filtra, bo narażamy urządzenie na styczność z wilgocią, co może je bezpowrotnie uszkodzić, ale też do filtra przykleją się nieczystości, które może być trudno oczyścić. Dotyczy to obydwu konstrukcji. Warto jednak podkreślić, że NEEBo zastosowało także wielokrotne filtrowanie, ale na wejściu jest filtr HEPA10, a na wyjściu HEPA12.

Obydwa odkurzacze są lekkie, ale wielkość obudowy ma tu znaczenie zasadnicze. Roborock H6 ma dość szeroką obudowę z pionowo ustawionym elementem ssącym i zbiornikiem na śmieci. NEEBo T12 Mate ma smukłą obudowę, dzięki czemu wygodniej manewruje się nią w ciasnych miejscach, choćby odkurzając samochód. Przesuwanie obudowy między przednimi fotelami w przypadku T12 jest łatwe, a H6 może się blokować. Sytuację ratują nieco elastyczne rury łączące, ale dla mnie smukłość jest ważniejsza.

Werdykt

Obydwa urządzenia dobrze odkurzają większość powierzchni. Ich akcesoria sprawdzają się przy codziennym użytkowaniu w domu, samochodzie, czy innych miejscach. Obydwa są dość ciche w trybie ekonomicznym, a wyraźnie głośne w najwyższych trybach.

Cena obydwu konstrukcji obecnie kształtuje się na takim samym poziomie, czyli nieco mniej niż 2100 złotych.

Tutaj jednak także wygodniejszym użytkowo jest dla mnie NEEBo T12 Mate, gdyż smukła konstrukcja, wyraźnie lepsza turboszczotka główna z doświetlaniem diodami LED, baza ładująca z uchwytami do wszystkich końcówek, a także system automatycznego zwiększania siły ssania niezależnie od końcówki lepiej sprawdza się podczas sprzątana.

Tych niewątpliwych zalet nie rekompensuje mi w żaden sposób dłuższy czas pracy Roborocka H6 w najniższym trybie ssania i wygodniejsze opróżnianie pojemnika na śmieci.

Zapraszamy do komentowania i przesyłania treści za pomocą kanałów społecznościowych. Twórcy najciekawszych komentarzy w danym tygodniu mają szansę otrzymać ciekawe nagrody.

Urządzenia do testów dostarcza nam sklep Awangard.

Źródło: Awangard, Ceneo

Facebook Comments